Twardy wybór
Bez kategorii Październik 30th, 2011Nie mam stałej kochanki, a tym bardziej pretendującej na przyszłą pragnęłaby mieć ze mną potomstwo. Może to i ok., ponieważ nie dość, iż wbrew 26 wiosen nie czuję się bynajmniej na posiadanie potomstwa przygotowany, to miałbym wielki problem z wytypowaniem dla niego imienia. Z jednej strony pragnąłbym żeby mój ewentualny przyszły synek lub córa posiadał klasyczne, polsko brzmiące imię, jak Bronisław, Stanisław lub też Ryszard, lecz z drugiej strony nie mam pojęcia czy te imiona, nieco już staromodne w obecnych latach, kompletnie już będą faux pas za następnych 10 lat. A przeca żaden rodzić nie chciałby być znienawidzony przez swoją pociechę, wyłącznie dlatego, że nie chciało mu się wysilić i spędzić choć trochę czasu nad zastanowieniem się nad najbardziej pasującym imieniem. Co z tego, iż lubię Kevin, skoro po pierwsze w naszym alfabecie nie pojawia się litera ,v”, a po drugie głównie kojarzyć się będzie z psotnikiem z zagranicznej komedii zamieszczanej w naszej telewizji każdej Gwiazdki. A gdy przydarzy się córka? Nie mam zielonego pojęcia czy na cieście urodzinowym z okazji jej osiemnastych urodzin w roku 2028 cieszyłaby się, gdyby miała wymalowane Monika, Iwona, Krystyna czy może Britney. Moi drodzy, a czym wy się sugerowaliście wymyślając imię dla swoich pociech? Przeglądaliście znaczenie konkretnych imion w książkach czy może szukaliście słynnych postaci o takim samym imieniu? Strasznie jestem żądny wiedzy w jaki sposób postępują dzisiejsi młodzi rodzice.
Recent Comments